Jesteśmy tu po to, byście mogli tworzyć swoje biznesy ze spokojną głową.

Ile olejku zapachowego można dodać do świecy

Ile olejku można dodać do świecy i od czego to naprawdę zależy? W tym wpisie wyjaśniamy różnicę między zaleceniami producentów wosków a klasyfikacją CLP, pokazujemy jak dobrać stężenie kompozycji zapachowej, kiedy pojawia się ryzyko PCN i jak prawidłowo zaplanować testy świec. Na przykładach pokażemy również jak obliczyć stężenia, które mogą być stosowane w każdych produktach zapachowych (woski do kominka, tabliczki florenckie, dyfuzory zapachowe itp.).

KLASYFIKACJA ŚWIECCHEMIA, FIZYKA, NAUKAŚWIECE SOJOWECHEMIACLP

12/12/20257 min czytać

To jedno z częstszych pytań, jakie słyszymy na szkoleniach z Legalnej Sprzedaży Świec: „Ile olejku mogę dodać do świecy?”. Pytanie regularnie wraca też na grupach branżowych, co tylko pokazuje, że dla wielu początkujących osób to realny dylemat. I bardzo często w odpowiedzi pojawia się krótkie: „Dowiesz się z klasyfikacji”.

Problem w tym, że to odpowiedź może brzmi sensownie, ale w praktyce bywa wprowadzająca w błąd. Klasyfikacja jest bardzo ważna i niemal zawsze konieczna do wykonania w przypadku produktów zapachowych, tylko nie odpowiada na całość pytania „ile mogę dodać olejku” – bo obok wymagań prawnych mamy jeszcze zwykłą technologię i zachowanie wosku. 

W tym wpisie wyjaśnimy różnice między tymi pojęciami, pokażemy jak prawidłowo policzyć stężenie olejku w świecy i przejdziemy przez konkretne przykłady: co oznacza sytuacja, gdy produkt końcowy może wymagać klasyfikacji już przy 1% olejku, a co gdy dopiero przy 20%.

Przy okazji: w Ros-Art od lat opracowujemy kompletną dokumentację dla świec, wosków, dyfuzorów i innych produktów zapachowych oraz szkolimy Twórców, jak sprzedawać legalnie i bez stresu. Ten wpis powstał dokładnie z tych pytań, które trafiają do nas najczęściej.

1) Limit „ile wosk przyjmie” ≠ limit „czy produkt będzie klasyfikowany jako stwarzający zagrożenie”

W praktyce mieszają się tu dwa pojęcia, które dotyczą czego innego:

  • Zalecenia producenta wosku – czyli ile zapachu wosk „przyjmie” od strony technologicznej.

  • Klasyfikacja CLP – czyli czy mieszanina (wosk + olejek) spełnia kryteria mieszaniny klasyfikowanej w rozumieniu prawa, jak powinna być oznakowana i jakie obowiązki mogą z tego wynikać.

A. Zalecenia producenta wosku: technologia i jakość wyrobu

Wskazówki typu „max 8%”, „zalecane 6–10%” dotyczą wyłącznie tego, w jakim zakresie stężeń dany wosk zwykle pracuje stabilnie w połączeniu z olejkiem. Trzymając się tych wartości, świeca z większym prawdopodobieństwem na przykład:

  • będzie miała stabilną strukturę,

  • nie rozwarstwi się,

  • będzie palić się przewidywalnie,

  • nie zacznie kopcić ani „dławić” knota.

To nie jest prawo. To nie jest klasyfikacja. To technologia i praktyka.

Warto też pamiętać, że zalecenie „6–10%” nie oznacza, że każdy olejek w stężeniu 10% zachowa się idealnie. Te informacje są tylko bezpiecznym punktem startu do testów, sugestią. Różne kompozycje zapachowe potrafią diametralnie różnić się lepkością, rozpuszczalnością w wosku i wpływem na spalanie. Tylko prawidłowe wykonane testy, są w stanie realnie dać nam informację czy i w jakim stężeniu możemy wykorzystywać dany olejek w naszej świecy.
Co warto też przy okazji wyjaśnić: nie musi być to kwestia producenta. Często pojawia się pytanie, czy możemy polecić olejki, które będą dobre i "bezpieczne". Każda kompozycja zapachowa to zupełnie inny skład i inna historia, nawet w ramach tego samego producenta, który je wytwarza. Dlatego testy są kluczem do sukcesu.

B. Klasyfikacja CLP: bezpieczeństwo chemiczne i obowiązki prawne

CLP to unijne rozporządzenie dotyczące klasyfikacji, oznakowania i pakowania substancji i mieszanin. W uproszczeniu: jeśli mieszanina spełnia kryteria określonych zagrożeń, musi być prawidłowo sklasyfikowana i oznakowana (piktogramy, hasło ostrzegawcze, zwroty H i P, wymagane elementy etykiety, czasem też wymagania dla opakowania).

Klasyfikacja mówi nam więc, jakie obowiązki mogą się pojawić przy konkretnym stężeniu – przede wszystkim w zakresie oznakowania, informacji o zagrożeniach i formalności związanych z wprowadzeniem mieszaniny do obrotu.
Mówiąc jeszcze prościej: Klasyfikacja odpowiada na pytanie jakie obowiązki prawne wynikają z danego stężenia, a nie jakie stężenie technologicznie i użytkowo ma sens.

Przykład praktyczny: z klasyfikacji dowiadujemy się, że mieszanina wosk + olejek zapachowy będzie klasyfikowana jako stwarzająca zagrożenie od stężenia 1% olejku w wosku

Może się zdarzyć, że przy 1% olejku w świecy produkt końcowy zacznie spełniać kryteria jednej z klas zagrożenia (np. zdrowotnych). To nadal oznacza, że można użyć 2%, 6% czy 8% tego olejku w świecy, licząc się z tym, że wraz ze wzrostem stężenia możesz wejść w obszar, w którym mogą pojawić się dodatkowe obowiązki, jak na przykład konieczność rejestracji PCN.

I ważne doprecyzowanie merytoryczne: PCN nie wynika „po prostu z tego, że coś jest sklasyfikowane”. Zgłoszenia PCN dotyczą określonych mieszanin niebezpiecznych stwarzających zagrożenie dla zdrowia i/lub fizycznych. Jeśli mieszanina jest sklasyfikowana wyłącznie jako niebezpieczna dla środowiska, rejestracja w PCN jest opcjonalna. Dlatego zawsze trzeba ocenić konkretny wynik klasyfikacji produktu końcowego. Skontaktuj się z nami, a wspólnie przeanalizujemy Twój przypadek.

Przykład praktyczny: z klasyfikacji dowiadujemy się, że mieszanina wosk + olejek zapachowy będzie klasyfikowana jako stwarzająca zagrożenie od stężenia 20% olejku w wosku

Czasem wyjdzie odwrotnie: przy 5%, 8% czy 10% produkt końcowy może nie spełniać kryteriów klasyfikacji CLP, a próg „wchodzi” dopiero np. przy 20%.

Czy to znaczy, że możemy zrobić świecę 20% olejku i 80% wosku? W praktyce – nie jest to dobry pomysł.

Dlaczego? Bo nawet jeśli CLP „nie wymusi” klasyfikacji na tym poziomie, to nadal masz obowiązek zapewnić bezpieczeństwo produktu przed wprowadzeniem go na rynek. A tu wchodzą inne obszary niż sama klasyfikacja:

  • technologia (stabilność, „pocenie”, spalanie),

  • bezpieczeństwo użytkowe (zachowanie w trakcie palenia itp.),

  • ogólna ocena ryzyka i zgodność informacji dla konsumenta. O analizie ryzyka produktu bardzo obszernie pisaliśmy tutaj.

Podsumowując: zalecenia z punktu A są podpowiedzią, w jakim stężeniu świeca zwykle będzie zachowywać się dobrze, a punkt B mówi, czy i jak musisz produkt oznakować oraz czy pojawiają się dodatkowe obowiązki formalne.

Właśnie dlatego krótka odpowiedź „dowiesz się z klasyfikacji” jest myląca – zwłaszcza dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze świecami.

Na marginesie: wiele osób chce uniknąć konieczności rejestracji mieszaniny w PCN. W praktyce bywa tak, że przy niektórych profilach zapachowych (np. cynamonowych, korzennych, „dyniowych”) zejście poniżej progów, które uruchamiają określone obowiązki, potrafi być trudne albo wręcz nierealne bez zmiany olejku lub koncepcji produktu. Właśnie dlatego chcemy bardzo dokładnie wyjaśnić to we wpisie, ponieważ wiele osób rezygnuje myśląc, że nie mogą takich olejków używać, co nie jest prawdą. Zwracamy uwagę, że jest to możliwe, tylko wiąże się z dodatkowymi obowiązkami.

Jak w praktyce zacząć testy zapachowe? Poniżej schemat w 4 krokach

Skoro wiemy już, że nie istnieje jeden „magiczny” limit stężenia olejku, warto uporządkować proces testów. Poniżej przedstawiamy schemat, który sprawdza się w praktyce przy doborze kompozycji zapachowych do świec.

Podkreślamy też od razu: kolejność kroków nie jest narzucona. Część twórców zaczyna od testów spalania, część od analizy składu olejku. Ważne, żeby finalnie przejść przez wszystkie etapy.

Krok 1: sprawdzenie wosku i zaleceń producenta

Zawsze punktem wyjścia powinien być konkretny wosk i jego karta techniczna. Producenci wosków jasno określają orientacyjne zakresy dozowania zapachu, przy których wosk zachowuje stabilność i prawidłowe parametry użytkowe.

Przykładowo, na podstawie kart technicznych i materiałów producentów:

  • Woski sojowe (np. klasyczne woski do świec pojemnikowych):
    najczęściej zalecany zakres to ok. 6–10% kompozycji zapachowej.
    Wiele producentów (np. AAK, Kerax, NatureWax) wskazuje, że wyższe stężenia mogą prowadzić do „pocenia się” świecy lub problemów ze spalaniem.

  • Woski rzepakowe:
    zazwyczaj 5–10%,

  • Woski kokosowe (czysty kokos lub mieszanki z kokosem):
    najczęściej 6–10%,

  • Woski oliwkowe:
    zazwyczaj 4–12%.

Każdy wosk może się różnić, dlatego najpierw zweryfikuj jakie dozowania są optymalne dla konkretnie wybranego przez Ciebie wosku.

Krok 2: wstępna klasyfikacja, jeśli chcemy ograniczyć ryzyko PCN

Jeżeli na etapie planowania produktu zależy Ci na unikaniu obowiązku rejestracji w PCN, warto wykonać klasyfikację wstępną jeszcze przed intensywnymi testami.

Pisaliśmy o niej szerzej tutaj, więc nie będziemy się tu rozpisywać. W skrócie:
wstępna klasyfikacja pozwala porównać kilka kompozycji zapachowych i znaleźć w  łatwy sposób te, które już przy niskich stężeniach prowadzą do klasyfikacji mieszaniny jako niebezpiecznej w zakresie zagrożeń zdrowotnych, a tym samym mogą generować obowiązek rejestracji mieszaniny PCN.

To bardzo praktyczne narzędzie, szczególnie gdy:

  • dopiero wybierasz zapach do nowej linii świec,

  • testujesz kilka podobnych profili zapachowych,

  • chcesz świadomie zdecydować, czy dodatkowe obowiązki są dla Ciebie akceptowalne.

Klasyfikacja wstępna jest łatwa do wykonania i może zrobić to każdy. W naszej ofercie mamy warsztaty z obliczeń, do których gratis przekazujemy również bardzo prosty w obsłudze arkusz, w którym klasyfikację wstępną można szybko obliczyć. Więcej informacji znajdziecie tutaj. 

Krok 3: testy spalania i realna ocena zapachu

Dopiero teraz przychodzi moment na klasyczne testy świec.

Dla przykładu:

  • przy wosku sojowym rozsądnym punktem startowym dla kompozycji zapachowej jest ok. 5%,

  • następnie wykonuje się testy spalania i ocenia między innymi:

    • intensywność zapachu na zimno i na ciepło,

    • stabilność płomienia,

    • kopcenie,

    • zachowanie knota,

    • ewentualne „pocenie się” powierzchni.

Na tej podstawie można zdecydować, czy dana kompozycja:

  • wymaga podniesienia stężenia (np. do 6–7%),

  • czy już przy niższym dozowaniu daje satysfakcjonujący efekt,

  • a może zapach jest na tyle intensywny, że należy zmniejszyć dozowanie olejku.

To bardzo ważny moment, bo nie każdy zapach „lubi” wysokie stężenia, a zwiększanie ilości olejku nie zawsze poprawia projekcję zapachu.

Krok 4: analiza bezpieczeństwa i pełna dokumentacja

Dopiero po:

  • ustaleniu docelowego stężenia,

  • wykonaniu testów,

  • świadomej decyzji co do profilu zapachowego,

należy przejść do analizy bezpieczeństwa produktu i opracowania pełnej dokumentacji, która będzie dla niego wymagana.

Zakres dokumentacji jest zawsze indywidualny i zależy m.in. od:

  • wyniku klasyfikacji mieszaniny zgodnie z CLP,

  • rodzaju zagrożeń,

  • sposobu udostępniania produktu (konsumencki/profesjonalny),

  • kanału sprzedaży.

To właśnie na tym etapie rozstrzyga się, czy potrzebna będzie m.in. etykieta CLP w określonej formie, UFI czy zgłoszenie do PCN.

2) Jak policzyć stężenie olejku w świecy (i w każdym innym produkcie)

Wiemy już jakie są różnice w zaleceniach producenta wosku a klasyfikacją oraz jakie kroki warto wykonać, przy tworzeniu świec, zatem pozostało nam już tylko prawidłowe obliczenie stężenia.
Stężenie olejku liczysz zawsze tak samo:

Stężenie [%] = (masa olejku / masa całego produktu) × 100%

Przykład 1: 1000 g zalewu o stężeniu 8%

  • masa olejku = 1000 g × 0,08 = 80 g

  • masa wosku = 1000 g − 80 g = 920 g

Przykład 2: 900 g wosku + 100 g olejku

  • masa całości = 1000 g

  • stężenie = 100/1000 × 100% = 10%

Przykład 3: masz 1000 g wosku i chcesz uzyskać 8% w produkcie końcowym

Skoro w gotowej mieszaninie olejek ma mieć 8%, to wosk stanowi 92% masy całości.

  • masa mieszaniny = 1000 g / 0,92 = 1086,96 g

  • masa olejku = 1086,96 g − 1000 g = 86,96 g

Sprawdzenie:
86,96 / 1086,96 × 100% = 8%

Potrzebujesz wsparcia w kwestiach dokumentacji?

Zostaw nam wiadomość